Działalność opozycyjna - Leszek Karwecki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja pracowałem wtenczas w WSS Społem. Moja osoba jest też taką troszeczkę osobą, która zostawiła po sobie pamiątki, to znaczy ja, Leszek Karwecki z WSS Społem, zablokowałem żarcie dla policji, dla komitetu miejskiego, wojewódzkiego właśnie na powielaczu wydając jakby wezwanie do wszystkich i podobno to aż do [Lublina] też dotarło. Za to później miałem troszeczkę cierpienia. Jedna taka ulotka mi została, ja wyprodukowałem tego dwa i pół tysiąca. Wiadomo, na powielaczu zrobić cokolwiek to trzeba było na kalce, to musiało być świeże, więcej jak pięćset sztuk z jednej kalki nie zeszło i trzeba było kilka tych rzeczy zrobić, ale to był taki mój główny element, że ja się w tamtą historię wpisałem. Fakt, że później to siedzenie, to rozstanie z rodziną to były trochę trudne rzeczy. Trzynastego grudnia to mnie zamknęli w pobliskim więzieniu w Kotulicach i tak do święta kobiet „uroczyście” spędziłem te trzy miesiące....
CZYTAJ DALEJ