Majdanek - Mieczysław Wróblewski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja byłem na Majdanku trzy pełne dni. Byłem na czwartym polu, ale nie jestem tego pewien. Sąsiadowaliśmy z polem na którym przebywali Żydzi. Opowiadać, co tam się działo, to jest strasznie. Łopatami, drągami bili tych Żydów. Jeden Niemiec brał za jedną nogę, drugi za drugą i rozrywali, rozszarpowywali ciało. Panowała czerwonka, tak zwana dezynteria - siedziało się na kibelku godzinami, w ciągu dnia, na czczo, bez picia, bez jedzenia. Głód był straszliwy. Pierwszego dnia Niemcy chcieli zorientować się w naszych zawodach. Wymieniają kilka zawodów, a akurat przede mną stał facet, którego znałem z widzenia. Jak wymienili zawód malarz, to on wyciągnął rękę i pociągnął mnie ze sobą wołając: „Malarz!”. Poszedłem z nim i czterema innymi, z którymi potem malowaliśmy baraki. Ale, czym żeśmy malowali? Kości ludzkie były miażdżone, bardziej lub mniej i wrzucane do wielkiego kotła. W tym kotle to się...
CZYTAJ DALEJ