Więźniowie przetrzymywani „Pod Zegarem” - Mieczysław Wróblewski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Widziałem ludzi tam przetrzymywanych, bo byłem w piwnicy od czasu do czasu, a ci ludzie byli zamknięci w tych piwnicach. Zresztą to nie musiała być piwnica zakratowana, gdzie stale już przebywali, ale dodatkowe miejsca. Pamiętam, jak jednego razu przechodziłem obok a ktoś mnie zawołał, ale ja nie dosłyszałem i przez to rozmowa była bardzo trudna. Pamiętam, że mówiłem: „ Niedosłyszę!” klęcząc na podłodze i zbliżając twarz do szpary przez którą można było rozmawiać . Wtedy ten mężczyzna dopowiedział, że ma restaurację na Królewskiej, i prosił mnie żebym zawiadomił jego żonę, że on tutaj jest i nic więcej. Ja się bałem. Straszliwie się bałem bo to mogła być prowokacja uczciwości mojej pracy, przecież bywało i tak. Nie wiedziałem co zrobić. W końcu poszedłem do tej restauracji, wymieniłem nazwisko i je przekręciłem, ale podszedłem do tej kobiety pytając: „Pani?”. „Tak, ja”. Wziąłem ją na bok i do ucha jej powiedziałem, jaka to...
CZYTAJ DALEJ