Dzielnica żydowska - Mieczysław Wróblewski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Od Lubartowskiej i od Kowalskiej to mieszkali już głównie Żydzi. Dzielnica żydowska obejmowała prawie całą Lubartowską do końca i przyległe do niej uliczki między innymi Szewską. Na Szewskiej była też moja fabryka, gdzie pracowałem. Nie pamiętam, jak wyglądali mieszkańcy tej dzielnicy. To w 90 % była skrajna biedota. Pamiętam, że produkowali szczypki, takie cukierki ręcznie robione. Można było wtedy jakieś drobne rzeczy w domu robić np. makagigi. Handlowali czymkolwiek – wystarczył im jakiś stołek, na stołeczku jakiś kartonik, gdzie coś było wyłożone i nad tym Żyd stał albo siedział. Zapamiętałem taką rzecz: jak w żydowskim domu urodziła się córka, to już następnego dnia zawieszano przy drzwiach taką dość spora skarbonkę. Każdego dnia Żyd musiał coś tam włożyć, mniej albo więcej. Wrzucali dwadzieścia lat, trzydzieści lat, piętnaście lat. Zależy, jak się szybko zięć do tej córki znalazł. Jak córka wychodziła za mąż to...
CZYTAJ DALEJ