Praca w krawiectwie - Bronisława Kokowicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jako krawcowa pracowałam około pół roku, po skończeniu szkoły, w czerwcu 1948 roku, do początku '49 roku, kiedy to wyszłam za mąż. To był prywatny zakład na ulicy Zamojskiej. Prowadziła go Władysława Domańska, chyba tak się nazywała pani kierowniczka, która miała tę pracownię. Zakład pani Domańskiej nie był duży, ale ubierały się tam wszystkie panie doktorowe. Kierowniczka była osobą, która dokładnie wykonywała pracę. Dobrze trzeba było u niej zapłacić. Pamiętam, że przychodziły pani doktor Ślaska, pani doktor Klepacka i jeszcze szereg innych doktorowych tam się ubierało, nazwisk już nie pamiętam. Poza tym profesorki z technikum ekonomicznego Vetterów; w ogóle ubierały się tam zamożniejsze panie....
CZYTAJ DALEJ