Stancja w Lublinie. Ulica Staszica - Bronisława Kokowicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak pracowałam w Lublinie, to mieszkałam na stancji; dzień był za krótki, żeby dojść do Konopnicy – to było niemożliwe. Mieszkałam głównie na ulicy Staszica; przeważnie jesienią, zimą, w listopadzie, grudniu, styczniu, lutym. Najbliżej ulicy Staszica był kościół kapucynów, na spacer chodziło się po Krakowskim Przedmieściu. Chodziłam do koleżanek, jedna mieszkała na ulicy Królewskiej, druga na Chopina, jeszcze przy Puławskiej – miała swój domek, a była z Jastkowa; u niej też trochę mieszkałam, miała tam pokój z kuchnią. One miały oddzielne pokoiki. Ja mieszkałam przy rodzinie, więc już nie zapraszałam znajomych do siebie, raczej częściej spotykałyśmy się gdzieś na ulicy, umawiałyśmy na konkretną godzinę i spotykałyśmy się. Tylko te dwie dziewczyny miały swoje mieszkania....
CZYTAJ DALEJ