Mapa Polski w cholewce buta - Bronisława Kokowicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nasza nauczycielka, pani Zajączkowska, mówiła, żeby w cholewce buta nosić mapę. I tak wkładało się do cholewki i nosiliśmy. Jakby Niemcy wpadli, to oficjalnie była tablica w klasie i mniej więcej zaznaczone było: tu Warszawa, tu Kraków – żeby coś tym dzieciowinom przekazać. Wtedy nie jeździło się tak jak dzisiaj się jeździ po całym świecie. Nauczycielka chciała, żeby uczniowie wiedzieli, gdzie jakie miasto leży. Ja, ponieważ byłam taka solidna, byłam niezłą uczennicą – nie mam się co chwalić, ale tak było – więc ja i taka jedna koleżanka z Motycza, ze stacji, na zmianę nosiłyśmy te mapy w cholewie buta, żeby nauczycielka mogła coś pokazać, powiedzieć prawdziwego. To była nauczycielka surowa, ta Zajączkowska, ale bardzo dobra. Nigdy się nie upierałam, nie kłóciłam o stopnie, że zły czy niesprawiedliwie – to nieważne. Lepiej niech o jeden stopień niżej...
CZYTAJ DALEJ