Konopnica przed wojną - Bronisława Kokowicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przed wojną w Konopnicy było zupełnie inaczej. Jak mama umarła, to zaczęliśmy budować ten dom; mama umarła w sierpniu, a we wrześniu przyszli murarze. Mój kontakt z Konopnicą się urwał. Pracowałam, nie było czasu, już nie było rodziców, każdy poszedł w swoją stronę. Konopnica była dla mnie zawsze dużą wsią; ciągnie się aż do Lipniaka od kościoła – zawsze mówiliśmy, że kościół jest początkiem wsi. Najbogatszy człowiek w Konopnicy, to był ten, co koło nas mieszkał, Kalota. Poza tym byli średniacy. Dom stał przy domu. Teraz zrobili asfalt, jest dużo przestrzeni, tu luka pusta, tam przyszło wielu nowych ludzi – Konopnica jest nie do poznania. Nie wiadomo nawet gdzie teraz szukać tych, co kiedyś tu byli. Była rodzina Paluczyńskich, wiatrak mieli. Znałam Pełczyńskich. Obok mieszkał Wartacz – nie wiem gdzie oni są teraz, znajomości się zatarły. Już kilku kolegów nie żyje: Wartacz, Gołębiowski,...
CZYTAJ DALEJ