Krupski i jego stosunek do otaczającej go rzeczywistości - Bożena Iwaszkiewicz-Wronikowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nie sądzę, żeby był spokojnym człowiekiem, ja zawsze miałam wrażenie, że cały czas w nim buzuje. On był zewnętrznie opanowany, ale widziałam go wiele razy w sytuacjach, w których nie tylko był zdenerwowany, ale właśnie reagował bardzo emocjonalnie, a poza tym ponieważ był człowiekiem niewątpliwie bardzo wrażliwym, to na rozmaite sytuacje reagował silnymi emocjami, które rzeczywiście opanowywał, ale myśmy spędzili ze sobą wiele godzin i ja myślę, że to dzięki temu umiałam zobaczyć właśnie i te emocje, i jego reakcje. Był opanowany, ale to były tylko takie zewnętrzne pozory. Nie był spokojnym człowiekiem, takim, żeby można było powiedzieć, że jest mu na przykład wszystko jedno, czy że znosi różne rzeczy spokojnie. Nie, chyba nie....
CZYTAJ DALEJ