Początki przyjaźni z Januszem Krupskim - Bożena Iwaszkiewicz-Wronikowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Tym, który nas ze sobą skontaktował był Jan Michał Krzemiński, ale kiedy i w jakich okolicznościach zupełnie nie pamiętam. Myślę, że to musiało być w siedemdziesiątym piątym albo raczej w siedemdziesiątym szóstym roku, kiedy powstawało pismo „Spotkania”. Wtedy bardzo wiele się działo – spotykaliśmy się na KUL-u w gronie osób zaangażowanych w działalność opozycyjną. To na ogół wyglądało tak, że jak przychodziłam rano do pracy na KUL, to zaczynałam od rozejrzenia się po korytarzach, zawsze gdzieś stało kilka osób, które intensywnie dyskutowały. Czasami to było na dziedzińcu, czasami w słynnym barku KUL-owskim, który niestety już dziś nie istnieje, potem coraz częściej w celach konspiracyjnych spotykaliśmy się w katedrze pani profesor Filarskiej, która była osobą wyrozumiałą, a poza tym zaprawioną w konspiracyjnych działaniach, więc patrzyła na to przychylnie. W Katedrze Historii Sztuki...
CZYTAJ DALEJ