Życie codzienne pod okupacją - Józefa Brzozowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Raz jak szłam do miasta, miałam litr mleka. Szłam koło koszar, tam jest taka uliczka boczna przy samych koszarach. I tam mnie zatrzymał. Polak, chyba był na usługach Niemców. I tam ze mną [zaczął rozmawiać], gdzie ja idę, czy na handel. Ja mówię, że nie, że idę do siostry, że wzięłam jej litr mleka. Tak się wytłumaczyłam i jakoś mnie puścił, ale powiedział, że to ostatni raz, bo: „ Na Majdanek pani pójdzie”. Za litr mleka, za kilo mięsa Majdanek był. Nie wolno było świń bić za Niemców. Tam gdzie żeśmy najpierw mieszkali, to w takiej zagrodzie siedziała świnia, miała ze dwa metry. W nocy ją bili, żeby nie było słychać, jak świnia się darła. Ale jakoś udało się....
CZYTAJ DALEJ