Egzekucje na Czechowie - Józefa Brzozowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Tutaj na dole, jak jest dolny Czechów, był taki wał i strzelnica była. Tam Niemcy rozstrzeliwali nocami. Moja kuzynka, która mieszkała niedaleko, przyglądała się. Wydra się nazywała, ona też była z Kokowiczów. Już nie ma tego domu, w którym mieszkała, to wykupione jest i teraz tam stoją bloki. Ona mi mówiła, że ona dużo razy widziała te [egzekucje]. A nieraz to takie babiny, poubierane w zwykłe chustki białe. Nie wiadomo, za co ich tam rozstrzeliwali. Jak mój mąż przychodził do mnie na Kraśnicką, to raz, akurat jak wracał w nocy, na tym poligonie rozstrzeliwali ludzi. Nie ruszyli go. Nie zaczepiali go wcale. Przeszedł i poszedł. A mogli go przecież dołączyć do tamtych. Takie szczęście miał....
CZYTAJ DALEJ