Kościół Bernardynów - Józefa Brzozowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Do kościoła chodziliśmy przeważnie do Bernardynów. Jak Świętego Ducha jest, to pod drugiej stronie tą uliczką szło się do Bernardynów. Przez plac [Wolności], i kościół zaraz jest, księża Bernardyny. Piechotą się chodziło, tam od nas, jak mieszkałam u dziadka, to nie było tak daleko. Przechodziliśmy przez Plac Litewski na drugą stronę, mijaliśmy ten kościół Kapucynów, co to jest na Krakowskim. Tamtędy żeśmy przechodzili. Nieraz chodziliśmy też do tego kościoła, co jest na Starym Mieście, kościoła Dominikanów. Tak wieczorem, na nieszpory chodziliśmy. U Bernardynów było takie kino „Gwiazda”, murowane, teraz już nie istnieje. To tam była Golgota odgrywana, to byłam tam. Spotkałam się w mieście z koleżanką, namówiła mnie, a później po nocy wracałam do domu. To byłam tyle w kinie przed wojną. Później z matką chodziliśmy na jasełka....
CZYTAJ DALEJ