Żebracy - Józefa Brzozowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Żebraków dużo chodziło, ale do nas akurat nie przychodziły. Przeważnie tutaj jak mieszkał ojciec męża z jego matką, na tej wsi, na Czechowie, na Sławinku, to tam chodziło dużo żebraków. Nocleg musiał taki dostać, poszedł do sołtysa, sołtys wyznaczył gdzie ma iść. Tam dostawał kolację, śniadanie, przespał się, i znów szedł dalej. I tak żył. A później zrobiły taki dom noclegowy, państwo wybudowało i się żebractwo skończyło. Przestały chodzić....
CZYTAJ DALEJ