Znajomi z Wieniawy - Józefa Brzozowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Lippe to był zegarmistrz. Jak do szkoły chodziłam, to on był tak z boku, jak takie chałupki były. Lippe miał kilkoro dzieci małych, to był biedny taki Żyd. Nie był bogaty, nie. I „Lippe” mówili na niego, a jak on właściwie się nazywał, to nie wiem. Na Wieniawie były bieliźniarki Żydówki. Ona szyła wszystko, nie tylko [bieliznę]. Córkę miała taką grubą Żydówkę, a ona stara była. Na dole tak mieszkały. Bo tam była taka ulica Ogródkowa wyżej, a tu taki był rozdół i Żydy tam też chałupki miały. Tylko do tej Żydówki chodziliśmy z szyciem, a tak to nie. Szyło się bieliznę pościelową, koszule męskie. Był może magiel, ale myśmy nie chodzili, [sami maglowaliśmy bieliznę]. Była taka maglownica, ja tę maglownicę wzięłam od matki męża, a ona znów po [swojej] babce miała - stara maglownica. Był taki jeden chłopak, co wodę nosił Żydom na Wieniawie. Więcej ich nie było, tylko jeden był taki. Dawał sobie radę ze wszystkimi. Niedaleko...
CZYTAJ DALEJ