Sklepy na Wieniawie - Józefa Brzozowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Chodziliśmy na Wieniawę do sklepów po zakupy. Przeważnie były to żydowskie sklepy. Takie, co tam wszystko było w tym sklepie. Były sklepy z mięsem, ale Żyd jak miał, to miał tylko wołowinę, takie [podobne] mięso, nie wieprzowe. Toteż [osobne] były sklepy z mięsem wieprzowym. Nie było za dużo takich sklepów tam [na Wieniawie], ale były. Kuszerne i nie[kuszerne]- bo kupowali i Polacy w tych sklepach mięsnych u Żydów. Kuszerne to było mleko - jak moja babcia miała siedem krów i mleko, to przychodziła Żydówka co południe i brała mleko. Ale jak mucha wpadła do mleka, to już nie brała. Mucha zdechła - to już niekuszerne. Tak że musiała być przy tym dojeniu i brała mleko prosto od krowy - to dopiero było kuszerne....
CZYTAJ DALEJ