Koleżanki i koledzy z klasy - Józefa Brzozowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Barenholc to była Żydówka, która chodziła ze mną do szkoły, do jednej klasy. Jej ojciec był krawcem wojskowym, szył spodnie wojskowe i całe ubranie. Ona była ładna. Włosy miała kręcone, blondynka. [Podobno] Niemiec wziął ją do siebie, a później udusił, jak mu się naprzykrzyła. Tego krawca długo Niemcy trzymali, ale później też go zlikwidowali. Ja nie spotkałam się z nią [w czasie wojny] i ona mi tego nie mówiła. Wiem, że jakiś Niemiec ją wziął do siebie, bo ja to słyszałam z drugich ust. Tam [w naszej klasie] były dwie Żydówki: ona i jeszcze jedna, taka czarna, bardzo dobra matematyczka. Ale nie pamiętam, jak się nazywała. Przyszedł do mnie raz Malik, chłopak ze szkoły, jak do koleżanki, a tu chciały go bić chłopaki, też Brzozowskie się nazywały. Ojciec ich tam ćwiczył bez przerwy, ale nic nie wyćwiczył. Ja go wyprowadziłam za stodołami, taka droga była polna i uciekł. Nie zbili go. Ładny był, ale później...
CZYTAJ DALEJ