Cukiermanowie - Józefa Brzozowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nie wiem czy ta cegielnia to była własność Cukiermana czy tylko on był dzierżawcą. Chyba był tylko dzierżawcą. Miał córkę Dorcię i syna, który się nazywał Kuba. I matka była z nimi. Do nich też chodziłam, i ona do mnie przychodziła, bo blisko było. Obok cegielni był dom, i tam mieszkały wszystkie robotnice i Cukierman też tam mieszkał. Teraz to już nie ma śladu po tamtym [budynku]. W domu mieli tak, jak w każdym domu. Cukiermanowa miała nawet czysto. Na święta robiła makaron, rosół gotowała. Macę jadłam u nich. Wtedy była dla mnie smaczna, tylko taka mało słona. Takie placki cienkie. Ale później nic już nie wiedzieliśmy o nich, jak się wojna zaczęła. Dorcia to wtedy była już taka panna- wysoka dosyć i trochę ruda. Kuba był nieduży, miał z osiem lat, a może nie miał nawet ośmiu. Cukiermanowa uciekła do Rosji. Jak wróciła z tej Rosji, spotkały się z matką mojego męża, bo też się dobrze znały. I pytała się matka...
CZYTAJ DALEJ