Rodzina Kokowiczów - Józefa Brzozowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Z domu Kokowicz jestem, a teraz Brzozowska. Urodziłam się w Lublinie 20 stycznia, 20 roku. Mieszkałam na osiedlu Czechówka. Teraz [to] jest ulica Północna 109, nawet pamiętam numer. Ale przedtem nie było tam ani numeru ani ulicy, tylko była polna droga. Dziadek był rolnikiem. Miał gospodarstwo na Czechówce, 14 morgów ziemi. Miał też rodzinę - sześcioro dzieci: cztery córki i dwóch synów. Moi [rodzice] nazywali się Józef Kokowicz i Franciszka z Szewczyków. Jak ja się urodziłam, to dziadek był tam [na Czechówce] gospodarzem kilkanaście lat. Rolnikami byli - on lubił jeszcze poza tym grać na skrzypcach. Po weselach trochę występował. Może kogoś sobie dobierał, nie wiem. Jak w poście nie wolno było grać, to wchodził do piwnicy i ćwiczył, żeby nie było słychać. I tak moje dzieci się przydały do dziadka i do pradziadka - grają. Dziadek miał gramofon, który sobie nastawiał: taka korbka była, pokręcił, była płyta, chodziła igła i grała. To...
CZYTAJ DALEJ