To było dla mnie naprawdę ujmujące - Krzysztof Marczewski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W mieszkaniu [profesora Hołdy] w Krakowie zostawiłem okulary, i pojechałem do hotelu. I następnego dnia rano [dzwoni] profesor Hołda, że moje okulary zostały. To on zorganizuje, żeby mi te okulary dowieźć do hotelu. I zajął się tą organizacją, gdzie no, wydawało się, że to mój problem, ale nie. Znalazł człowieka - [to] był jakiś jego współpracownik chyba czy ktoś - i podrzucił mi te okulary do hotelu, pamiętając gdzie ja mieszkam. On o tym pamiętał, że ja zostawiłem, czy mi nie brakuje, czy ja tam mam drugie. I to było dla mnie naprawdę ujmujące, że on o takich rzeczach, drobnych, ale praktycznych potrafił pamiętać. Ale absolutnie się z tym zgadzam, że profesor Hołda był bardzo nastawiony na drugiego człowieka. Zachowywał proporcje, bo z jednej strony widział Europę w proporcjach europejskich, działał w tym, widział te organizacje, i Strasburg, i Brukselę. Ja w tym czasie byłem już...
CZYTAJ DALEJ