“Radca prawny przyznał się do złamania prawa” - Krzysztof Marczewski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja się tego nauczyłem, że można mieć bardzo dobre relacje z człowiekiem i nie być z nim po imieniu. Nie nauczyłem się tego od profesora Hołdy jako pierwszego. Jakoś tak chyba zostało. A w okresie jego choroby i innych takich sytuacji on mi wielokrotnie pomagał. Była sprawa, w której występował znakomicie, jako mój reprezentant prawny. Nie była [to sprawa] karna, natomiast ja zobaczyłem jakość prawników. Tak jak ja zawsze mówiłem, że są prawnicy równej jakości. No i była sytuacja, w której potrzebowałem reprezentanta prawnego. Ja miałem naprawdę znakomitych prawników w sensie doradztwa - właśnie przez profesora Hołdę. Opinie na zasadzie zupełnie przyjacielskiej i kompletnie nieodpłatnej - co chcę wyraźnie podkreślić – miałem [od] jednej z bardziej znanych osób w polskim prawie. I potem zobaczyłem różnice prawników, kiedy w odpowiedzi na to moje pismo - jak mi się wydawało - otrzymałem miażdżącą...
CZYTAJ DALEJ