Po przyjeździe do Nowego Jorku - Tadeusz Mysłowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Wyjazd był przełomem, bo ja w Nowym Jorku trafiłem na bardzo ciekawy okres, kiedy Nowy Jork przejmował siłę od Paryża. To było miejsce zapalne, wtedy był Wietnam, artyści buntowali się, starali się robić nieprzedstawiającą sztukę, żeby zakamuflować swoje niezadowolenie z politycznej strategii, którą robiła Ameryka, to był ten moment sztuki minimalistycznej, performance art i wszystkiego co było czymś bardzo stymulującym i bardzo energetycznym. Fabryczne dzielnice zaczęły się zmieniać na dzielnice artystyczne, powstawały setki galerii, było dwieście galerii w Soho i to wszystko pieniło się tak, jak mydlana piana. Ludzie byli niesamowicie podekscytowani, była masa wystaw, masa ciekawych ludzi, artyści zaczęli zjeżdżać z różnych części świata i konkurować ze sobą, prezentować swój dorobek, wszystko co mieli najlepsze, tak że to był jeden z najciekawszych momentów w sztuce dwudziestego wieku....
CZYTAJ DALEJ