Dobrowolski - Kazimierz Podbielski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pracownik mojego ojca, ten Żyd, który pracował przed wojną, poszedł do wojska i co się z nim stało już nie pamiętam. Potem była ta reorganizacja, że lekarze przyjmowali w swoich gabinetach prywatnych. Dobrowolski przyjechał w czterdziestym pierwszym roku. Ojciec go traktował normalnie, lubił go. Wiele nocy spędził na Skłodowskiej. Każda noc to była wielka rzecz przespać się w tych warunkach komfortowych w porównaniu z gettem. I tak samo było na 3 Maja, przecież tam wiedzieli ci państwo Nowiccy i taka Niemka też pewnie o tym wiedziała, bo w mieszkaniu to się słyszy przez ścianę nawet. On nie mógł wysyłać paczek, a miał matkę i siostrę w Warszawie w getcie. Ja do dzisiaj pamiętam adres: Elektoralna 27, ja mu te paczki wysyłałem dzięki temu, że on tu mógł zarabiać u mego ojca i mu się dobrze powodziło. Żydom nie wolno było chodzić po Krakowskim...
CZYTAJ DALEJ