„Wąsy się zapuściło, tak?” - Witold Fijałkowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Stan wojenny i kontrole na drogach Furorę wśród moich znajomych robiła wypowiedź mojego szwagra, który jadąc samochodem w stanie wojennym, gdzieś tam zatrzymany na kolejnym posterunku, odkręcał szybkę i podawał dokumenty. W tamtych czasach nosiłem wąsy à la Wałęsa i wielu ludzi nosiło takie wąsy, mój szwagier również. Ten żołnierz, bo to był posterunek wojskowy, ogląda te jego dokumenty, zagląda mu do samochodu i mówi tak: "Wąsy się zapuściło, tak?", a szwagier tak przez szybkę do niego, nawiązując do bardzo aktywnego wtedy Albina Siwaka, mówi: "A co, oczko se miałem wyłupić?". Nie ma chyba tam jednak tego czynnika strachu jeżeli człowiek kontrolowany na posterunku w taki sposób reaguje. Oczywiście, że to nie jest może całkiem prawda bo ten element zagrożenia, świadomość zagrożenia oczywiście była, każdy to miał, nie sposób żeby nie...
CZYTAJ DALEJ