„Solidarność” - Witold Fijałkowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
"Solidarność" Poruszając się w obrębie historii właściwie trudno mi jest znaleźć równie masowy entuzjazm społeczny. To było coś niespotykane, skala tego była przeogromna. W 1980 roku zostałem przewodniczącym Komisji Zakładowej "Solidarności" w Państwowym Szpitalu Klinicznym nr 1, gdzie pracowałem. Na tysiąc sześćset osób ponad tysiąc pięćset było członkami "Solidarności". Świadomość tych ludzi, determinacja była bardzo różna, powiedziałbym, że zróżnicowanie musiało być ogromne, przecież między innymi to członkowie partii, którzy latami bardzo udzielali się w tej partii bo taką decyzję podjęli czy takie mieli życiowe uwarunkowania, oni też należeli do Solidarności. To było coś tak masowego, coś tak przekonywującego dla ludzi, że stąd taka masowa odpowiedź czy zdeklarowanie się....
CZYTAJ DALEJ