Motywacja udzielenia pomocy - Zofia Bagan - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Goldinerowie przyszli do rodziców z prośbą, żeby to ich dziecko ukryć pewnie dlatego, że liczyli na to, że my nie odmówimy im, bo my w ich domu mieszkamy. Ja tak myślę, ale nie wiem na pewno. Ani rodzice, ani oni nie mówili o tym, bo dzieciaki nie miały dużo do gadania. Sądzę, że oni mieli śmiałość do nas, bo w ich domu mieszkamy, bo już z tamtego domu nas ta piekarka wygoniła, bo dzieciaki hałasują. Nie na pewno, ale być może w świadomości mieli, że może my nie odmówimy, bo mieszkamy w ich domu. A rodzice – z jednej strony strach, z drugiej żal. Oni nas mało znali chyba. A zresztą nie wiem, bo może i dlatego że jedna rodzina żydowska mieszkała u stryja i myśmy tam też u stryja mieszkali, oni mieszkali i ten partyzant, Żyd, który był w partyzantce, i który ojcu pomógł. Ja nie wiem [dlaczego moi rodzice zdecydowali się przyjąć Ryfkę i zaryzykować życie całej...
CZYTAJ DALEJ