Kontakty z rodzinami Goldinerów, Fersztmanów i z Rywką - Zofia Bagan - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dopóki żyła mama, to pisali do nas długo, przysyłali różne ciuszki, a potem, jak zmarła mama, powoli zerwał się kontakt. Siostra wyszła za mąż, ja tak samo, wyjechałam; jeszcze pisałam do nich czasami, ale jakoś nie czułyśmy się do tego zobowiązane. Potem napisałam do Rywki – bo my ją potem nazwaliśmy Rywką, a oni ją po swojemu przechrzcili, Jej rodzice przysyłali zdjęcia do moich rodziców; pamiętam, że takie zdjęcie mama mi pokazywała zaraz jak odjechali, to takie kręcone, ładne włoski miała i buzia tak zawadiacko patrzyła, ładne dziecko, sukieneczka króciutka i malutki wózek z lalką, takie zdjęcie; powinno być gdzieś w Bełżycach. Ale jak wyszłam za mąż, to nie mogłam dopilnować wszystkiego: gospodarstwo i dzieci małe; być może, że te zdjęcia pogubiły się. Powinnam schować to lepiej, to byłaby pamiątka, ale nie zdawałam sobie sprawy, zdawało, że to jest przeszłość, że to już nie wróci, a teraz nie mogę się nadziwić,...
CZYTAJ DALEJ