Ucieczka przed Niemcami - Zofia Bagan - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Niemcy często przyjeżdżali do Bełżyc, bo tutaj w lubelskich stronach pełno lasów – tam było dużo Niemców, ale i partyzantów ogromnie dużo i partyzanci tam zawsze skubali tych Niemców, zawsze im tam dokuczali. Jak raz wieźli cukier z Opola Lubelskiego przez Bełżyce do Lublina dla wojska niemieckiego, partyzanci rozbili samochody, dwadzieścia cztery samochodów, wyjechali tylko kilka kilometrów za Bełżyce, partyzanci przyczaili się w krzakach, rozwalili wszystko i koniec. Za ten cukier Niemcy przyjechali i powiedzieli, że całą gminę bełżycką spalą, nie tylko tę naszą miejscowość, te Bełżyce, ale wokoło wszystkie tereny, bo tam był kościół, poczta, gmina czyli Urząd Miejski. Do tej gminy należało kilka wiosek, i ci ludzie, kto tylko mógł, wszyscy wynieśli się, ogromnie pusto było. My też wtedy uciekliśmy. Dowiedzieliśmy się późno. Mama poduszki i jakieś pierzynki, to co miała, wsadziła do piwnicy. „W razie by Niemcy przyszli i...
CZYTAJ DALEJ