Kryjówka rodziców Jagódki-Rywki - Zofia Bagan - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Rodzice Jagódki mieszkali kilka kilometrów od nas, za Bełżycami, u takiego bogatego gospodarza, Wojtaszko się nazywał [Masza i Szlomo Goldiner ukrywali się w gospodarstwie córki Stanisława Wojtaszki – Marianny i Stanisława Ostrowskich w Radawczyku k. Bełżyc- przyp. red.]. Tam przechował rodziców tego dziecka i przechował jej dziadka, i wujka. Mieszkali w piwnicy, pod oborą. Na wierzchu było przykryte obornikiem, a w głębi drzwi były; jak trzeba było, to obornik odsunęli, drzwi im otworzyli i po schodach tam mogli wchodzić i wychodzić. Bo ci Żydzi, to wychodzili w nocy, chociaż gospodarze się bali; no ale potem zakrywali wejście i normalnie jakby nigdy nic. Jak tylko jakiś pies zaszczekał, czy to w dzień, czy w nocy, to oni już się wszyscy trzęśli, myśleli, że może już ktoś poskarżył, może ktoś widział, może doniósł, może idą wszystkich zabić. Także i Polacy też nie mało przeżyli, szczególnie jak kogoś ukrywali....
CZYTAJ DALEJ