Bełżyce - Zofia Bagan - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Wyjechaliśmy z Konopnicy, dlatego że tam nie było pracy i nie było gdzie zarobić. Ojciec sądził, że w Bełżycach będzie praca, że stryj mu pomoże – bo stryj, czyli ojca brat, był szewcem i prowadził w Bełżycach szewskie roboty. Ojciec zaczął, ale z początku nie umiał czy nie chciał, czy nie mógł i w końcu zostawił to i zgłosił się tam do tego pana do roboty. Zamieszkaliśmy u stryja. Wiem, że nasza ulica to była Zamkowa, z drugiej strony była ulica Lubelska, długa, tam rynek był taki w czworokącie, nieduży, a potem jeszcze kawałeczek i na rogu myśmy mieszkali, na początku....
CZYTAJ DALEJ