Edward Stachura w akademiku na Niecałej - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pojawił się w domu akademickim przy ulicy Niecałej - kiedyś nazywała się Sławińskiego - jako kandydat na romanistykę. Zwracał uwagę swoją osobowością, taką troszeczkę nietypową. Nie uczestniczył w tak zwanych zabawach zbiorowych studenckich, chodził raczej swoimi drogami. Ale przede wszystkim nam, którzy wówczas mieszkaliśmy razem z nim w domu akademickim, a mam na myśli tutaj przede wszystkim Jurka Gałkowskiego i obecnego profesora KUL - Zbyszka Strzałkowskiego, nam Stachura przede wszystkim wydawał się takim troszeczkę osobnikiem chodzącym swoimi drogami. To, że miał pewnych przyjaciół, z którymi pojawiał się czasami na ulicy, czy na uczelni – to fakt. Stronił natomiast od dziewcząt, to było charakterystyczne. Z Andrzejem Babińskim przystawał dosyć często, później w następnym roku, czyli [19]58 zapoznał się z Wacławem Tkaczukiem, z którym wydaje mi się, łączyły ich bardzo zażyłe kontakty, a to ze...
CZYTAJ DALEJ