Andrzej Paluchowski pojechał do Londynu - Józef Zięba - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Prochy Łobodowskiego przywiózł do Lublina Andrzej Paluchowski chyba dwa czy trzy mies[iące] przed pogrzebem. [To był] [19]88. W październiku dopiero pogrzeb był. Tak, [byłem]. Jeszcze to był taki czas, nazwijmy „rezerwy oficjalnej”. On przywiózł te prochy, no i „nie bardzo oficjalne czynniki” chciały się zająć tym pogrzebem. Dopiero Duszpasterstwo Środowisk Twórczych się tym zajęło. Andrzej Paluchowski pojechał do Londynu; i zgodnie z wolą Łobodowskiego, prochy miały być pochowane w Lublinie. Ale chcieliśmy to [zorganizować] w oparciu o KUL, o Kurię Biskupią, prawda? Żeby to jak[ą]ś taką nadać rangę temu. I w końcu Duszpasterstwo Środowisk Twórczych [to przejęło], bo wtedy dość aktywnie działało; między innymi Leszek Gzella się tym zajął. Był jakiś druk przygotowany - jeden, drugi - na ten pogrzeb. W kościele KUL-owskim był. Odbyła się msza. Biskup, rektor i prorektor to organizował. Natomiast w prasie lubelskiej żadnej...
CZYTAJ DALEJ