Próbowałem namówić pana Gawareckiego - Józef Zięba - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przed stanem wojennym próbowałem z [Łobodowskim] nawiązać kontakt listowy. On już miał swój wiek i nawet pytałem czy on nie byłby skłonny przekazać swojego archiwum literackiego do muzeum. Nawet napisał, że „tak”. Ale stan wojenny wybuchł, no to już ten kontakt się zerwał. Jakieś wieści z Madrytu docierały. Pani Ostrowska przyjechała, rozmawialiśmy. Ten wywiad przeprowadziłem długi. Przede wszystkim chodziło mi o to, żeby Łobodowski zaistniał tutaj w świadomości lubelskiej. Gdyby Wydawnictwo Lubelskie w tym [19]80 czy [19]81 roku zechciało wydać ten wybór wierszy, to byłaby sensacja i rewelacja w skali krajowej, bo takich rzeczy się nie wydawało wówczas. Ale dyrektorem wydawnictwa jeszcze był Ireneusz Caban chyba, taki instruktor Komitetu Wojewódzkiego, wcześniej Partii. I redaktorzy obawiali się, bo nie wierzyli, że zmiany będą jakieś trwałe, ten okres od stanu wojennego do śmierci Łobodowskiego, ten czas...
CZYTAJ DALEJ