„Łobodowski to faszysta” - Józef Zięba - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Może to już był [19]81 [jak] wyczytałem w „Trybunie Ludu”, że zdejmuje się cenzurę z nazwisk. A to znaczy jeśli się zdejmuje z nazwisk, to znaczy się zdejmuje z Łobodowskiego. I ja pod pachą tą „Trybunę”. Napisałem taką ofertę do Wydawnictwa Lubelskiego, że jestem gotów przygotować wybór wierszy Łobodowskiego. To tak jakby trochę prowokacja była, zorientować się jaki jest stosunek Wydawnictwa do tych przemian. No i otrzymałem odpowiedź, że już plany wydawnicze są zamknięte. Nie mogą tego włączyć, ale ja natychmiast zacząłem przygotowywać wieczór poezji Łobodowskiego, i jakąś informację do „Kuriera” napisałem. Wydrukowali to, afisz, zaproszenie. I afisz jest, i zaproszenie było, program nawet [był] tego wieczoru. I chyba jakiś taki artykulik informujący o tym wieczorze napisałem: „Powrót Józefa Łobodowskiego”. Chodziło mi o powrót jego poezji. Ktoś przychodzi do mnie: „To Łobodowski przyjechał?!” Ja mówię: „No, nie”....
CZYTAJ DALEJ