Łobodowski programowo chciał skandalizować - Józef Zięba - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nie pamiętam [kiedy po raz pierwszy usłyszałem o Łobodowskim], ale w czasie studiów profesor Feliks Araszkiewicz o literaturze współczesnej miał wykład i to na I roku, a więc byłby to [19]51 rok. Natomiast o Czechowiczu wtedy się chyba po raz pierwszy dowiedziałem. Może i w tym czasie o Łobodowskim. Łobodowski to była taka legenda środowiska literackiego Lublina. I wówczas, kiedy ja do tego środowiska zaczynałem oscylować, to był chyba [19]54, byłem członkiem - najpierw to były takie efemeryczne grupy literackie na KUL-u studenckie - Koło Młodych. I wówczas, chyba w [19]55, jakąś nagrodę otrzymałem. Wtedy zostałem zaproszony na ulicę Graniczną do lubelskiego oddziału Związku Literatów Polskich. I tam spotykałem właśnie przyjaciół, czy znajomych Łobodowskiego, a więc: Kazimierz Andrzej Jaworski, który był redaktorem „Kameny” i często się [z nim] kontaktował, chociaż w Chełmie Łobodowski bywał też...
CZYTAJ DALEJ