Przerwane studia na KUL - Janina Smolińska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Moje losy w tym czasie układały się też niezbyt przyjemnie, bo już w 40 roku, na wiosnę 40 roku, zorientowałam się, że inteligencja zatrudniona w charakterze wykładowców, profesorów i innych pracowników KUL-u, a nawet absolwenci i studenci KUL-u przypadli do gustu władzom okupacyjnym i władze te zaczęły niesamowicie prześladować. W czasie wojny nie było wykładów. Dopiero po okupacji wszczęte były wykłady na KUL-u, ale ponieważ nie zdążyłam złożyć egzaminów na zakończenie drugiego roku, to gdy uciekliśmy z Lublina przed bombardowaniem, zabraliśmy ze sobą rzeczy potrzebne nie tylko do użytku osobistego, ale ja zaopatrzyłam się również w cały księgozbiór związany z kierunkiem moich studiów. Będąc w okolicach Kozic Górnych niedaleko Piask wychodziłam sobie, żeby mieć jak najwięcej spokoju, na łąki albo gdzieś na pola i tam się przygotowywałam do egzaminów. Miałam wielką nadzieję, że egzaminy...
CZYTAJ DALEJ