Obrona Lublina - Janina Smolińska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja nie brałam udziału w obronie Lublina. No, moi koledzy, chłopcy szczególnie – tak. No, do tej obrony powołani byli raczej ludzie związani aktualnie i wcześniej z wojskiem. Czyli chodzi po prostu o ludzi już przeszkolonych. Pamiętam obronę Lublina. My byliśmy tutaj przecież bezpośrednio z jednostką wojskową, która miała główną siedzibę tutaj, koszary, pomieszczenia, w których mieściło się dowództwo. To było raczej od strony Nowego Światu. Tamtędy się wchodziło. Dodatkowe jeszcze takie wejście, ale to już raczej dla jakichś pojazdów, było od ulicy Czeskiej, która była ulicą boczną wówczas jeszcze ulicy Bychawskiej. No i wzdłuż naszej nowo powstałej dzielnicy aż do ulicy Jacka Przybylskiego to były magazyny, lochy, podziemia. Teren ten był ogrodzony potrójnym ogrodzeniem i wysokim na ponad 3 metry, a ogrodzenie to było utworzone z drutu kolczastego w taki sposób, że to były...
CZYTAJ DALEJ