Dzielnice Bychawska i Dziesiąta - Janina Smolińska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Od tunelu, to się nie nazywało wtedy Dziesiąta. Teraz się nazywa Dziesiąta, a mówiło się, że tamta część dzielnicy, począwszy od tunelu i do ulicy Wyścigowej, my tak potocznie nazywaliśmy Bychawska. Bychawska. A dopiero kiedy na południe od ulicy Wyścigowej w stronę Abramowic zaistniała taka sytuacja, że władze miejskie – likwidując te tereny jako nieruchomość majątku w Abramowicach – rozparcelowały tę część Lublina na działki nie tyle budowlane, ile ogródki, piękne ogródki. I właśnie w tym okresie nasza dzielnica zasłużyła sobie na miano „ Dziesiąta – Ogród Miasto”. Piękne miano. A niejednokrotnie to nawet w superlatywach wypowiadano się o naszej dzielnicy, bo to była oczywiście ta część od ulicy Wyścigowej do Abramowic, bo to była dzielnica rzeczywiście piękna. To był jeden olbrzymi ogród, a szczególnie w okresie wiosennym, kiedy kwitły drzewa i te wczesne kwiaty, no to tutaj człowiek rozpływał się...
CZYTAJ DALEJ