Kazio miał takie.. cenne uwagi - Lech Przychodzki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja w tym czasie miałem go [Grześkowiaka-dop. M.N.] za bożyszcze. Dla mnie to była wielka osoba. Poznałem go już po powrocie do Lublina w [19]90 roku. Przez chwilę się przyjaźniliśmy. Ale to już są te dużo późniejsze lata. Natomiast wtedy, kiedy myśmy tu próbowali coś robić w [latach] 70-tych, to dla mnie to był facet z tak wysokiej półki, że ja, jeżeli tu był to mu się tylko pięknie mogłem ukłonić i tyle. Myśmy się zaprzyjaźnili w bardzo śmiesznych okolicznościach, bo ja się bawiłem.. w ekologię przez krótki okres. Natomiast Kazio napisał operę ekologiczną. Ja nie wiem w ogóle, czy to gdzieś jeszcze jest do dzisiaj. Ale taki tekst powstał. I on z tym tekstem do mnie przyszedł. Być może to jeszcze jest gdzieś w moich papierach, jakaś kopia. Ale wiem, że to oczywiście nie skończyło się tylko na operze ekologicznej. Zaczęliśmy wtedy na zupełnie inne tematy. On już wtedy nie pił, więc pewnie jakieś kulinarne i polityczne. No i potem to już przez...
CZYTAJ DALEJ