Miały pretensje, bo bywało głośno - Lech Przychodzki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Arcus, czyli obecna galeria, tam przy placyku za pomnikiem Kochanowskiego. Teraz przejęte przez siostry. Natomiast wtedy był tam najgłośniejszy lubelski klub studencki, gdzie właściwie co tydzień ktoś się pojawiał. A to Kofta, a to Wolna Grupa Bukowina Wojtka Bellona, a to jeszcze ktoś tam.. Salon Niezależnych kilkukrotnie. Także bardzo ciekawe wtedy miejsce. Myśmy się w Arcusie pojawili w roku [19]75. I trwaliśmy tam dzielnie przez rok, miesiąc w miesiąc dając imprezę. To znaczy prywatnie ja się tam pojawiałem już wcześniej, jeszcze jako licealista. Natomiast z Ogrodem pojawiliśmy się w październiku, chyba pod koniec października w [19]75 roku. Tam było wszystko. To znaczy od wystaw naszych i nie tylko plastyków, po koncerty, które, no były jednym ze środków zdobycia funduszy na klub. To było zdaje się pod ZSP. Więc tam organizacja coś dawała Potrzyszczowi, który tym klubem kierował. Andrzej Potrzyszcz się gość...
CZYTAJ DALEJ