Kilka moich lat przygody z nowymi lubelskimi gazetami - Lech Przychodzki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W [19]90 roku powstawał tutaj „Dzień”, pierwsza prywatna gazeta w Lublinie. Jej szefem został, nieżyjący już, Andrzej Pawluczuk. Andrzej, który miał ze mną kontakt na bieżąco, któregoś dnia zadzwonił do mnie do szkółki do Namyślina. [……] : „Może byś się jednak zdecydował rozstać ze szkołą i przyjdź robić gazetę.” Z jednej strony było to mocno kuszące. Z drugiej strony ja jeszcze wtedy nie bardzo umiałem robić gazety. Bo pisanie gdzieś tam do podziemnych pisemek jest zupełnie czym innym niż zawodowe robienie, i to codziennej gazety na dodatek. Natomiast stwierdziłem, że właściwie można. Problem polegał na tym, że posypał mi się mocno kręgosłup nad Odrą, ze względu na fatalny klimat, brak zim i tak dalej. Więc stwierdziłem, że może się polepszy jak się tu wróci, dlatego nie dokończyłem roku szkolnego. Koleżanka za mnie wzięła ileś godzin już do końca czerwca. A chyba 1. maja, czy też 30. kwietnia w [19]90 roku...
CZYTAJ DALEJ