Przygarnięcie żydowskiego chłopca przez Józefę Harasim - Teresa Laszkiewicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Często mama wspominała [okres], kiedy to babcia przygarnęła błąkającego się po wsi żydowskiego chłopca, który nazywał się Grzegorz Pawłowski. A później przebywał też pół roku u moich rodziców, we wsi Lipsko Polesie. Mama często wspominała, że na wsi błąkał się chłopczyk żydowski. Każdy wiedział, że było to dziecko żydowskie, ponieważ i jego uroda, i mowa zdradzały to. Babcia mieszkała we wsi Białowola i tam właśnie dotarł Grzegorz Pawłowski, gdy miał jedenaście lat. Kiedy znalazł się u babci, to już miał swoją [nową] metrykę, dostał [ją] od Polaka, jak to twierdził, w Zamościu, który dając mu metrykę powiedział: „Ja cię nie mogę przetrzymać, ale idź gdzieś na wieś, tam będziesz miał szansę przeżycia”. I tak też on podjął taką decyzję, i tak właśnie znalazł się w tej wsi z dziesięć kilometrów oddalonej od Zamościa....
CZYTAJ DALEJ