Ale udało się tę sztuczkę zrobić - Lech Przychodzki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
„Rezerwaty” to był 1977 rok i 1978 rok. W 1978 roku byliśmy kilka razy w Krakowie, jeszcze w „ Pod Jaszczurami”. Tam swoje imprezy mieliśmy i pewnie ze dwie imprezy były w Lublinie, ale nie więcej. Myśmy spotykając się z publicznością robili te imprezy ze slajdami, z tymi plakatami semantycznymi, z muzyką, natomiast ten cykl [„Rezerwat” – przyp.red.] był robiony dla nas samych. Był robiony dla dokumentacji, która kiedyś tam miała być pokazana. Jak byli przypadkowi widzowie to byli, to nam w ogóle nie przeszkadzało. Natomiast rok [19]77, jeszcze troszkę wcześniej przyniósł imprezę, która jest uważana za najlepszą „ogrodową” imprezę i być może jest to prawda. Zostaliśmy zaproszeni przez, nieżyjącą już, kustosz Muzeum na Zamku, panią Krystynę Podstawkową, która sobie wtedy wymyśliła coś takiego jak taki cykliczny,...
CZYTAJ DALEJ