"Czekając na podłodze na wszystkie pory życia" - Lech Przychodzki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
One [tomiki – przyp.red] zostały wydane, w zasadzie, bardzo wiele lat po tym, kiedy dawna ekipa się rozpadła. To już jest początek lat 90-tych. One [tomiki – przyp.red.] dlatego zostały wydane, bo już wtedy mogły być wydane. Ponieważ nikt w życiu, nawet jednego tomiku nieocenzurowanego by nam nie puścił. Wyszły trzy, może o jeden za dużo, [ale- dop. M.N.] chyba nie. Każdy jest inny. Mogły być wydane w podziemiu, ale myśmy cały czas woleli robić w podziemiu rzeczy aktualne. Ja podejrzewam, że to było tak, że w 80-tych latach każdy się zajął za bardzo swoimi sprawami, żeby w ogóle myśleć o pozbieraniu tego. O pozbieraniu [swoich tekstów] zaczęliśmy myśleć na początku lat 90-tych i to też dopiero wtedy, kiedy trafiliśmy na odbiorców. Na grupę młodych ludzi, którzy tutaj robili takie pismo, które się najpierw nazywało „Helikon”, potem „Rewia Kontr...
CZYTAJ DALEJ