"PZPR też z partią" - Lech Przychodzki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kiedy doszedł Stacho Piekarski to się zaczął trochę inny typ fotografowania, bo on sobie wymyślił coś co nazwał „poezją realną”, mianowicie pewne paranoje, które stały na styku propagandy i rzeczywistości. Pierwszym zdjęciem, które ocalało z tej jego „poezji realnej”, jest zdjęcie witryny sklepowej na Krakowskim Przedmieściu 49?, 47? Był wtedy taki duży sklep odzieżowy, PSS-owski chyba, „Społem”-owski, gdzie ta odzież zawsze wisiała i to nikogo nie dziwiło. Ale któregoś dnia Staszek szedł i zdziwiło go bardzo, bo u góry [była] wielka plansza, mianowicie: „Dni Majdanka”, a zamiast normalnej odzieży - „pasiaki” sobie wiszą na szybie. I to było pierwsze zdjęcie tej „poezji realnej”. Takich kwiatków on się doszukał potem wielu, między innymi, w nie istniejącym już sklepie mięsnym, na skrzyżowaniu 1-Maja i placu Bychawskiego. Ta narożna kamienica, która do dziś jest, [to był] sklep mięsny, a w szybie wielki plakat, z...
CZYTAJ DALEJ