"Człowiek nowego formatu" - Lech Przychodzki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Myśmy wtedy już [w 1977 roku – przyp.red.] się określili dość konkretnie jako Grupa Sztuki Integratywnej, czyli właśnie takiej sztuki, która łączy w sobie elementy wszelkich mediów. Tym bardziej, znowu umieliśmy jakby wszystko - Sewer grał, Tytus bawił się w te sprawy plastyczne, wszyscy pisaliśmy, wszyscy pisaliśmy już mniej więcej na jednym poziomie. Jedni więcej oczywiście, inni, jak Tytus, bardzo mało. Natomiast wstydzić się tego, absolutnie nie było trzeba. Elementy bywały takie dość komiczne, bo kiedy robiliśmy dwie imprezy na UMCS-ie w „ Humaniku” to raz były to rozciągane, jeszcze przed imprezą, aż na zewnątrz budynku takie długie perforowane taśmy z wypisanymi przez Tytusa i Marka jakimiś tekstami, które mieszały filozofie i nasze teksty, jakieś tam wypisy z Hume’a powiedzmy i komentarze „ogródkowych” wierszy. Szło to przez cały korytarz Filozofii, gdzieś tam do Archeologii schodziło, a zaczynało się...
CZYTAJ DALEJ