Było to nieźle wytresowane - Lech Przychodzki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dzięki Tytusowi (Muszyńskiemu- dop. M.N.) myśmy nabyli jakby trochę innych skłonności. Po pierwsze, staliśmy się bardzo statecznymi twórcami, nie było już skandali politycznych. Ten Białystok w zasadzie to był koniec naszych zabaw w politykę, bardzo spoważnieliśmy. Zresztą w kraju zaczynało się robić mało wesoło, więc nie chcieliśmy za bardzo jątrzyć, bo to też jest problem. Z drugiej strony, byliśmy chyba bardzo świadomi, że coraz bardziej nas interesuje, może nie sama poezja, a sposób przekazu tej poezji. Tytus robił slajdy ze swoich prac graficznych, robił mnóstwo slajdów terenowych i to trafiało na ekran, czy też na jakieś prześcieradło na ścianie i było integralną częścią całości. Teksty były wybierane, były próby czasowe, czytaliśmy to sobie na czas. Każdy, kto miał dany tekst przeczytać wiedział, co czyta, wiedział, w jakiej kolejności, musiał sobie ustalić jakieś takie tempo, żeby ten pokaz slajdów, to...
CZYTAJ DALEJ