To się nazywało: "Zwiedzanie wycieczki" - Lech Przychodzki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Któregoś dnia okazuje się, że przyjeżdża słynny wtedy Teatr Naturalny Polskiego Radia, czyli dwóch dziennikarzy z białostockich „Kontrastów”, wtedy takiej świetnej, jedynej w Polsce gazety, specjalizującej się w reportażu. Oni to puszczali faktycznie jako audycje radiowe, a zapis troszkę pocięty zawsze był w „Kontrastach”. Także raz na miesiąc te audycje ich szły w Trójce i raz na miesiąc były w „Kontrastach”. Jak się to czytało to oczywiście można się było domyśleć, że te reportaże są „lewe”, że one są „jakoś” robione, ale tam po raz pierwszy mieliśmy okazję zobaczyć w jaki sposób ten Teatr Naturalny Polskiego Radia powstaje. Oni sobie nas, nie wiedzieć czemu, upatrzyli, czyli tą czteroosobową „ekipę ogródkową”, powiedzieli: „Dzisiaj robimy z wami”. Idziemy nad Narew, siedliśmy sobie gdzieś na przewróconych łajbach, dwie skrzynki „Łomży”. Najpierw musiało pójść pół skrzynki „Łomży”, żeby w ogóle zaczęli rozmawiać,...
CZYTAJ DALEJ