Bardzo nie lubili studentów - Lech Przychodzki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Po „Arcusie” zostaliśmy zaproszeni do Chełma na tą słynną akcję Chełm ’80, gdzie się okazało, że nie mamy tam zupełnie nic do roboty. Zupełnie. Bo tam nie o to chodziło, żeby robić cokolwiek, tylko żeby impreza się odbyła i żeby iluś działaczy, młodych towarzyszy napełniło swoje kieszenie przy okazji tej akcji czy też awansowało. Mieszkaliśmy w Domu Dziecka, takim, który dla nas opróżniono, dla akcji studenckiej, naprzeciw był(y) koszar(y). Więc myśmy byli głównie zajęci dialogami, przez okno, z tymi żołnierzami. Oni tam nam puszczali jakieś bluzgi, bardzo nie lubili studentów. Studenci inaczej wyglądali, byli kudłaci, bo myśmy wtedy prawie wszyscy byli kudłaci, a oni byli obowiązkowo na zero ogoleni. Biedni musieli tam stać. Natomiast tu wiadomo, muzyka, dziewczyny, alkohol, a myśmy im odpowiadali takimi pseudoludowymi przyśpiewkami, które sobie wymyślaliśmy, bardzo sprośnymi, bardzo złośliwymi. I tak chyba...
CZYTAJ DALEJ