U nas z tym pisaniem było marnie - Lech Przychodzki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Trzeba było wymyślić nazwę i przede wszystkim trzeba było jeszcze znaleźć kilka osób, które się znalazły raptem w ciągu tygodnia. Jak już było tych trzech, to jest już coś do czego warto [należeć] i chyba Skop przyprowadził Bergera, Józefczuk przyprowadził Mułę, Berger przyprowadził Władka Krukowskiego. Skądś się wziął jedyny naprawdę wtedy czynny i już piszący poeta, student Michał Sokołowski z KUL-u, z Filozofii. Zresztą tak naprawdę przez dwa pierwsze lata, to był chłopak o największej świadomości literackiej, poetyckiej, filozoficznej, a poza tym zdecydowanie najlepiej pisząca osoba, pisząca już od lat kilku. Pochodził z Puław, tu studiował, tu gdzieś na stancji mieszkał, na Węglinie wtedy. Tyle, że no u nas z tym pisaniem było marnie, więc myśmy szukali takiej formuły, żeby pogodzić to, co robiliśmy: kontrabas Sławka, moje malowanie, czy tam rysowanie, Władka jakieś takie historie zbliżone do...
CZYTAJ DALEJ